SPOŁECZNOŚCIOWE FORUM DYSKUSYJNE MIESZKAŃCÓW KLIMONTOWA I GMINY - witaj! Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości.
Forum SPOŁECZNOŚCIOWE FORUM DYSKUSYJNE MIESZKAŃCÓW KLIMONTOWA I GMINY Strona Główna                    FAQ
                Szukaj
             Użytkownicy
          Grupy
       Galerie
    Rejestracja
Zaloguj
Promujemy wolną kulturę
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SPOŁECZNOŚCIOWE FORUM DYSKUSYJNE MIESZKAŃCÓW KLIMONTOWA I GMINY Strona Główna -> O roli inteligencji Klimontowa i gminy w życiu publicznym lokalnej społeczności / 2. WOLNA KULTURA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tpk6
Administrator
PostWysłany: Śro 14:18, 02 Mar 2011


Dołączył: 12 Gru 2006

Posty: 804
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Klimontów/P-ń

To temat nienowy, który podjęto już wcześniej w innym dziale forum. Teraz jednak może scalmy dotychczasowe wypowiedzi na tym właśnie subforum poświeconym 'wolnej kulturze'.
Myślę, że umiejscowienie subforum w dziale, gdzie mowa o roli inteligencji Klimontowa w życiu publicznym lokalnej społeczności jest słuszne, zwłaszcza iż ma to swój cel...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tpk6 dnia Śro 16:26, 02 Mar 2011, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
tpk6
Administrator
PostWysłany: Wto 0:40, 18 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:20, 02 Mar 2011


Dołączył: 12 Gru 2006

Posty: 804
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Klimontów/P-ń

Promujemy wolną kulturę!

W jaki sposób wykorzystuje się technologię i prawo, aby blokować kulturę i kontrolować kreatywność?

Oto słynna książka amerykańskiego profesora prawa Lawrence'a Lessiga Wolna kultura, której treść autor udostępnił w Internecie.
Warto przeczytać przynajmniej niektóre fragmenty, by wyrobić sobie stosunek do małostkowego hałasu, jaki podniesiono na forum za użycie w jak najlepszej intencji (właśnie promowania tutejszej kultury) dwóch zdjęć wytworzonych w Klimontowie, z których jedno dostępne jest w Internecie jako anonimowe i bez jakichkolwiek -co jest zrozumiałe- zastrzeżeń. Oto adres książki:
[link widoczny dla zalogowanych]
Miłej lektury!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tpk6 dnia Wto 0:48, 18 Gru 2007, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Gr
Gość
PostWysłany: Wto 15:52, 18 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:22, 02 Mar 2011






Z mojej strony nie był to ,,małostkowy hałas'', tylko reakcja na dość nonszalanckie podejście do problemu prawa autorskiego zaprezentowane w wypowiedzi Z.Sz.

Nieporozumienie polega na tym, że podmiot prawa autorskiego (np. zdjęcie) jest chroniony z racji samego bycia utworem, nie potrzeba do tego specjalnego zastrzeżenia. Należy założyć, że jeśli zdjęcie nie jest wyraźnie oznaczone jako Public Domain, należy uważać że jest to zdjęcie zastrzeżone prawem autorskim.

Jeśli zostawię np. samochód na ulicy, to nie może nim odjechać (przywłaszczyć go) jakaś osoba tylko dlatego, że zapomniałem go zamknąć. Nie muszę także umieszczać na samochodzie napisu, że jako właściciel zastrzegam sobie prawo do dysponowania owym samochodem. Tak też jest z utworami (także zdjęciami). Również w internecie.

,,Promowanie wolnej kultury'' to piękne hasło... prawie jak propagowanie ,,wolnej miłości''. Nie podejrzewałem administratorów o takie hippisowskie zacięcie.
Gość
PostWysłany: Wto 20:35, 18 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:23, 02 Mar 2011






[Gość widocznie pomylił działy (przypominam, że ten dotyczy kultury), więc usuwam. Przed napisaniem kolejnego postu proszę przemyśleć najpierw jego treść - JP]
Gość
PostWysłany: Wto 21:16, 18 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:24, 02 Mar 2011






Skończcie ludzie takie głupie wymądrzanie się.
Wyśmiewanie się z nazwiska administratora forum jest bezczelnością.
Jeśli nie macie gdzie pomarudzić, to spróbujcie sami coś stworzyć.
Na pewno nie potrafilibyście stworzyć własnej strony w necie, już nie mówię, że umieścilibyście tam jakieś forum, bo kto z was jest zdolny do systematycznego doglądania i pilnowania, żeby jakieś szkodniki nie pisały bzdur i nie obrażałi innych.
Czekam na taką stronę i na takie forum, żeby zobaczyć na co was stać. Dajcie znać, jak coś sami stworzycie. I nie każcie mi czekać sto lat, bo chyba nie dożyję.
A na razie opuście wątek "Kultura w Klimontowie", pokazujecie, że nie ma tu dla was miejsca.
Piszcie w Hyde Parku, bo własnego forum nie stworzycie nigdy. Pamiętajcie, że macie tę arenę do pisania dzięki panu Szkutnikowi.
Pozdro.
Gość
PostWysłany: Wto 21:33, 18 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:25, 02 Mar 2011






Ja mam jak najlepszą opinię o Z. Sz. - jeśli to ta osoba, o której pisze przedmówca. Różnimy się co do oceny funkcjonowania i zakresu ochrony praw autorskich (sprawa poruszona tutaj - a nie w Hyde Parku właśnie przez Z. Sz.). Ale to - myślę - nie czyni z nas wrogów.

Ten ,,kalambur'' ze słowem ,,Szkodnik'' całkiem do niczego i wolałbym nie czytać na forum ,,twórczości'' tego typu. Jestem zażenowany, że przez różnicę zdań z Z. Sz. doczekałem się tego typu głosu ,,poparcia'' (widzę, że już skasowany).

Nie rozumiem natomiast liczby mnogiej użytej przez - słusznie skądinąd oburzonego - przedmówcę. Nie mogę doszukać się w swoich wypowiedziach uchybień savoir-vivre'u. Proszę nie łączyć wypowiedzi różnych użytkowników - widać, że do czytania forum (nie tylko do tworzenia) potrzebne jest minimum uwagi i umiejętności.
Gr
Gość
PostWysłany: Wto 21:36, 18 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:26, 02 Mar 2011






I jeszcze jedno - jeśli jest w tym choć część mojej winy (nie najwyższych lotów wykasowany ,,kalambur'' Gościa), to przepraszam Z.Sz.
Z.Szkutnik
PLATYNOWY UŻYTKOWNIK
PostWysłany: Śro 10:38, 19 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:28, 02 Mar 2011


Dołączył: 12 Gru 2006

Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

No cóż, nie chowam urazy do autora skasowanego postu, każdy ma lepsze i gorsze dni. Na pewno dokonał on już samooceny tego, co napisał i wierzę, że wysnuł, jako uczciwa osoba, właściwy wniosek. Dziękuję natomiast Forowiczom za miłe słowa wsparcia i gesty elegancji.

Chciałbym jednak, jeśli można, zatrzymać się jeszcze chwilę przy dyskutowanej od dwóch dni sytuacji, by spróbować może wyciągnąć z niej jakąś naukę.

Niektóre argumenty ‘Gr’ pobrzmiewają mi trochę, proszę wybaczyć, demagogią i są zbędną próbą ośmieszenia poważnej, dalekowzrocznej i inteligentnej światowej idei wolnej kultury, którą w poście piszący był łaskaw przedstawić jako- prawie „wolną miłość”. Na szczęście wszyscy wiedzą, że ‘prawie’ robi różnicę! Wink

Poza tym, wolna kultura jest elementem szerszego dążenia coraz większych grup społeczeństw do wyzwolenia rezultatów twórczości artystycznej i umysłu człowieka od komercjalizmu, którego motorem jest głównie chęć zysku pośredników.
Obok wolnej kultury obserwujemy tę tendencję w wielu innych dziedzinach: nauce, twórczości pisarskiej, informatyce (liczne programy) czy dydaktyce (np. wolna platforma edukacyjne ‘Moodle’). Wyrazem tego w Internecie są miejsca charakteryzowane przy pomocy takich określeń, jak: ‘wolny dostęp’, ‘otwarte źródła’ czy po prostu ‘wolne/a’, sprzyja temu także technologia ‘wiki’, tj. wspólnego redagowania tekstu i tworzenia wiedzy (por. ‘Wikipedia’). W tym wszystkim widać dążenie do bezinteresownego dzielenia się z innymi swoją własnością intelektualną, co nie oznacza, że korzystanie z niej zezwala na plagiat, bo to zupełnie odrębna kwestia.

Poddaję też w mocną wątpliwość, iż:
Cytat:
Należy założyć, że jeśli zdjęcie nie jest wyraźnie oznaczone jako Public Domain, należy uważać że jest to zdjęcie zastrzeżone prawem autorskim.

Dlaczego mamy tak zakładać, skoro w prawie wiadomo, że jeśli coś nie jest wyraźnie uregulowane, to żadnej innej regulacji nie podlega, a już na pewno nie może być z tej racji zabronione.
W Internecie jest wiele „bezpańskiej” ikonografii tylko dlatego, by ona tu była i z niej korzystano.
Również przykład z samochodem jest nietrafny, gdyż „napisem” właściciela na aucie pozostawionym na ulicy jest tablica rejestracyjna pojazdu. A jeśli jej brak, to właśnie dlatego, że właściciel chciałby, aby ktoś ten samochód (przeważnie bezwartościowy) zagospodarował według własnego uznania.

W opozycyjnej wypowiedzi pomija się też kontekst sprawy (wymieńmy tylko promowanie miejscowej kultury), w którym z użycia miejscowego zdjęcia z publicznej imprezy (!) nie powinno się robić takiego hallo. A jeśli już dzieje się inaczej, to siłą rzeczy pojawia się pytanie, czy nie jest to małostkowość i nieżyczliwość?
Bo powiedzcie Państwo sami:
przecież chodziło o pochwalenie grupy wspaniałych sześciu dziewcząt, które zdobyły się na niezwykle szlachetny i spontaniczny czyn. Jaki inny z ostatniego czasu mogą Państwo postawić obok niego? Ich sukces artystyczny, to także wynik pracy muzyka Marcina Maziarza, któremu również powinno się powiedzieć miłe słowo, na które w pełni zasłużył. Czy często chwalą Państwo ludzi ze swojego otoczenia?

Ten kontekst jest swoistym „duchem sytuacji”, który powinien działać jak „duch prawa”, którego nie powinno się tracić z oczu dokonując efektownych jurystycznych wywodów i mącąc ludziom w głowach (vide- skasowana wypowiedź ‘gościa’, który sprawiał wrażenie, jakby nie rozumiał, o co tu chodzi i zaczął z braku rzeczowych argumentów dokuczać).

Czy nie prościej byłoby w tej sytuacji podzielić radość z sukcesu innych i go jeszcze obudować czymś miłym? Jeśli dopatrzono się w króciutkiej info o tym fakcie przywłaszczenia cudzej własności intelektualnej (2 zdjęcia), to czy nie można było powiedzieć: proszę dopisać autora tych zdjęć (pomijam słowo ‘właściciela’, bo w tym przypadku jest to bardziej złożona sprawa) i cieszyć się dalej wspólnie? Dlaczego z góry założono, że odburknięto by na taki wniosek?

I jeszcze uwaga na marginesie dyskusji dotycząca anonimowości postów. Wiele z nich jest, co Państwo sami na pewno doceniają, świetnie napisanych, z dużą dozą erudycji, a nieraz i talentu pisarskiego. Dlaczego zatem ich autorzy nie chcą się ujawnić i wolą pozostać anonimowi sprawiając wrażenie, jakby brakowało im odwagi cywilnej?
Osobiście uważam, że w dyskusjach na tematy kontrowersyjne, zwłaszcza te miejscowe, pewnie właśnie tak jest.
Ale jeśli tylekroć zgłaszano na forum potrzebę odnowy (przebudzenia) społeczności Klimontowa, to zastanawiam się, czy nie powinna wyrazić się ona wpierw w uwolnieniu osobowości ludzi poprzez porzucenie zalęknienia i kompleksów objawiających się właśnie obawami o konsekwencje otwartego mówienia swoim głosem? Chodzi o sprawienie, by ujawniły się osobowości i stawały się coraz bardziej wyraziste. Z nich wyłaniać się będą w naturalny sposób odważni społeczni liderzy.
Jedną z dróg ku temu jest, jak sądzę, wykazanie się odwagą cywilną na forum dyskusyjnym TPK, tj. sygnowanie swych wypowiedzi nazwiskiem lub czytelnym dla wszystkich nickiem. Jestem przekonany, ze proces ten został już zapoczątkowany i coraz więcej forowiczów szanujących siebie, nie będzie chciało pozostawać na poziomie anonimowych dyskutantów wykrzykujących –jak ja to nazywam- „zza węgła” nieprzystojne określenia. Nie będą chcieli być utożsamiani z tymi, którzy dopiero uczą się sztuki dyskusji, a tych poznać po tym, że przy braku rzeczowych argumentów zaczynają dokuczać personalnymi epitetami, co nie przystoi uczciwemu i mądremu partnerowi dyskusji. Myślę nawet czasami, czy to nie jest aby przywara klimontowian?

Przed nowym rokiem zawieszę na forum tekst o tożsamości klimontowian, gdzie odniosę się szerzej także do tej kwestii.
Proszę wybaczyć, jeśli ktoś poczuł się w jakikolwiek sposób dotknięty tym, co wyżej napisałem, nie było to moją intencją. Ale chcąc mówić szczerze o niektórych sprawach lepiej nie kluczyć i nie używać eufemizmów zacierających kontury problemu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gr
Gość
PostWysłany: Śro 12:48, 19 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:29, 02 Mar 2011






Cytat:
,,Dlaczego mamy tak zakładać, skoro w prawie wiadomo, że jeśli coś nie jest wyraźnie uregulowane, to żadnej innej regulacji nie podlega, a już na pewno nie może być z tej racji zabronione.’’


Problem, nieporozumienie, polega właśnie na tym, że prawo to jednoznacznie reguluje. Utwory (w tym zdjęcia) są chronione prawem autorskim. Autor czy właściciel praw majątkowych nie musi nigdzie rejestrować lub zgłaszać swojego utworu, żeby objąć go ochroną. Nie robimy także takiej rejestracji kupując np. rower. Idea takiego rozwiązania jest prosta - ochrona własności prywatnej. Jeśli analogia z samochodem była demagogiczna, to jak nazwać argumenty przeciw niej? Jakie argumenty znajdzie Pan w przypadku roweru (bez rejestracji oczywiście) pozostawionego przed sklepem – nawet bez zabezpieczenia?

Problemy szczegółowe związane z ochroną praw autorskich czy tematem pokrewnym – ochroną własności intelektualnej, jak zawsze, są skomplikowane. Ochrona prawna (patentowa) sekwencji genów (które odkryto, a nie wymyślono czy stworzono) czy kwestia ochrony algorytmów (w USA) jest wielce dyskusyjna. W tych przypadkach będziemy po tej samej stronie – jak sądzę.

Sprawa, od której wszystko się zaczęło: zdjęcia zamieszczone na forum. Kwestia tego, kto na nich jest, skąd pochodzą itd. nie była przeze mnie poruszana (twierdziłem jedynie, że autor zdjęcia nie musi mieć – w tym przypadku – zgody osób widniejących na zdjęciu na rozpowszechniania ich wizerunku).
Ja pozwoliłem sobie zabrać głos po wypowiedzi Z. Sz., która poddawała w wątpliwość rozwiązania prawne i moralne stosowane w ochronie praw autorskich. Mam nadzieję, że moja postawa nie jest wynikiem egoistycznego podejścia, bo zdarzyło mi się oglądać swoje ,,utwory’’ (nazwa stosowana w ustawie) podpisane cudzym nazwiskiem.
Gość
PostWysłany: Śro 15:11, 19 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:30, 02 Mar 2011






Mam pomysł - zamiast ciągnąć niepotrzebną dyskusję na temat naruszenia prawa przez administratora strony TPK poprzez zamieszczenie zdjęć grupy "FARENHAIT" bez zgody autora - niechżesz, najzwyczajniej w świecie ten poda swoje dane i będzie po sprawie!
Wszyscy wreszcie się dowiedzą, że "X" jest ich autorem - wtedy stanie się sławny, ważny, no i w ogóle...
Powstał problem wagi co najmniej "krajowej"...

Drogi Panie Doktorze, proszę więcej nie wdawać się z tym Gościem w dysputy - szkoda Pańskiego cennego czasu.
My wszyscy Pana szanujemy i cenimy, i wiemy, że działał Pan w słusznej sprawie.
A "Gość" jest chyba bardzo małostkowy i nadzwyczaj (że tak powiem) rozindorzony.

Pozdrawiam.
Gość
PostWysłany: Śro 17:18, 19 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:31, 02 Mar 2011






Ja też myślę, że wszyscy sobie, co należało, wyjaśnili i rzeczywiście będzie lepiej, gdy zajmiemy się ...świętami, dziękując jednocześnie oponentom za trud dyskusji.
Zapraszam więc do Galerii Życzeń Świąteczno-Noworocznych (na razie zupełnie puściutkiej) oraz do tematu Czy jesteś zaangażowany w życie publiczne ..., gdzie może warto porozmawiać, kto i co dobrego zrobił lub robi dla Klimontowa albo – komu i za co jesteśmy wdzięczni?
Stamtąd pochodzi takie oto zdanie:

Cytat:
Kto wie, czy gdyby dyskutanci na forum tak bardzo nieraz nie emocjonowali się wymianą zdań, czy to właśnie nie przeciwnikowi należałaby się wdzięczność, bo wysłuchał nas i w dyskusji zweryfikował (docenił lub odparował, zganił) nasze argumenty, pogląd czy mniemanie?


Wydaje się, że są to dobre pytania przystające do atmosfery zbliżającego się okresu. Zastanówmy się, czy nie wypadałoby powiedzieć sąsiadowi lub komuś z naszych bliskich miłego słowo?
Z.Sz.
Gr
Gość
PostWysłany: Śro 17:36, 19 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:32, 02 Mar 2011






No wreszcie jakiś element humorystyczny. Jeśli dobrze zrozumiałem Gościa (Śro 15:11, 19 Gru 2007), to nie szanuję Pana Doktora i nie cenię – tak jak ,,wszyscy’’ (co z autorem skasowanego ,,kalambura’’?), bo się z nim nie zgadzam w ocenie pewnych faktów prawnych i moralnych w – bądź co bądź – błahej sprawie. W związku z tym Gość proponuje zaprzestać ze mną ,,dysputy’’. Wszak nie od dziś wiadomo, że warto dyskutować tylko z osobami, które nas szanują, cenią, a nade wszystko się z nami zgadzają… Na dyskusje z osobami, które mają inne poglądy ,,szkoda cennego czasu’’.

Sprawy nazwiska autora zdjęcia (żeby uniknąć spekulacji Gościa od razu zapewniam, że nie wiem, kto to), które stało się pretekstem do przedstawienia ogólniejszej natury przemyśleń Z. Sz. i mojej reakcji na te przemyślenia, nie rozumiem. Co to ma do oceny zakresu stosowania ochrony praw autorskich?

Gościu – apel o niekontynuowanie ,,niepotrzebnej dyskusji’’ zgłoś raczej do autora tego nowego wątku (dla ułatwienia – to nie ja).

Dołączam wyrazy szacunku dla wszystkich i zapewniam (po raz wtóry w tym wątku), że bardzo cenię działalność Pana Doktora. Spokojnych Świąt.
Gość
PostWysłany: Śro 18:22, 19 Gru 2007
PRZENIESIONY
Śro 14:33, 02 Mar 2011






Trudno nie doceniać. To prawdziwy lokalny patriota, który swój patriotyzm i miłość do rodzinnych stron odziedziczył po swoim ojcu, działaczu społecznym, człowieku, którego osobowość cechowała się wielką bezinteresownością.

Ci, którzy potrafią tylko krytykować to osoby, dla których poczucie patriotyzmu lokalnego i przywiązania do miejsca rodzinnego jest zupełnie obce i niezrozumiałe.
tpk6
Administrator
PostWysłany: Pią 18:01, 07 Mar 2008
PRZENIESIONY
Śro 14:35, 02 Mar 2011


Dołączył: 12 Gru 2006

Posty: 804
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Klimontów/P-ń

Oto kolejny przykład "wolnej kultury" !

Książka Profesora Eugeniusza Niebelskiego W dobrach Ossolińskich. Klimontów i okolice. Klimontów 1999 - już dostępna w wersji elektronicznej – dzięki życzliwej zgodzie jej Autora i technicznemu wsparciu Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu - na stronie TPK w punkcie menu ‘e-Informatorium’. ( [link widoczny dla zalogowanych] )

Tę książkę o objętości 191 stron + 20 kart z ilustracjami wykonano profesjonalnie w formacie DjVu (czytaj: deżawi), który daje wielką oszczędność w objętości pliku. Dla porównania w pdf plik ten liczy 208 MB, czyli praktycznie jest nie do otworzenia, zaś w DjVu – 5 MB. Aby jednak czytać taki tekst, czytelnik musi wpierw zainstalować program pomocniczy o tej samej nazwie ‘DjVu’. Instalacyjny link znajduje się w dolnej części „karty powitalnej” książki.

Instalacja przebiega automatycznie i trwa chwilę. Pasek narzędziowy ‘DjVu’ pozwala na wybór najwygodniejszej formy prezentowania tekstu. Najlepiej wybrać z trzech ikonek widoku strony pierwszą z lewej (100%) lub „wyszczuploną” – ‘Fit Page’ (pierwsza z prawej).

Zainstalowanie tego programu na komputerze czytelnika pozwoli czytać zdigitalizowane książki także w około 30 innych polskich bibliotekach cyfrowych opartych na systemie d’Libra. (zob. ‘Biblioteka wirtualna’ w punkcie menu ‘e-Informatorium’ strony TPK), w których znajduje się aktualnie ok. 150 tys. wolnodostępnych, pełnotekstowych książek, historycznych czasopism i innych dokumentów. Ten zasób systematycznie powiększa się ilustrując współczesną tendencję do masowego udostępniania online najcenniejszych zbiorów bibliotecznych .

Zaoferowano więc czytelnikom w Klimontowie profesjonalne i przydatne rozwiązanie z zakresu nowoczesnego dostępu do zdigitalizowanych tekstów.

Jeszcze raz dziękuję Panu prof. dr. hab. Eugeniuszowi Niebelskiemu za wyrażenie zgody na bezinteresowne upublicznienie dostępu do swej książki o Klimontowie. Nie wątpię, że ta cenna publikacja o historii Klimontowa, poczynając od osady, następnie lokacji miasta na prawach magdeburskich na początku XVII wieku, do przełomu lat 1940/1950 - formalnie już jako wsi, będzie dzięki ‘cyfrowej bibliotece’ TPK przedmiotem częstej lektury uczniów miejscowych szkół, jak też pozostałych mieszkańców Klimontowa.
Zapraszam - admin


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tpk6 dnia Pią 18:12, 07 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Rafał Staszewski
UŻYTKOWNIK
PostWysłany: Czw 6:20, 03 Mar 2011


Dołączył: 05 Wrz 2007

Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ossolin

A tu jeszcze dwa linki do innych ciekawych pozycji o naszych stronach:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Świętokrzyska Biblioteka Cyfrowa zapowiedziała, że niebawem udostępni również zdigitalizowaną wersję książki ks. Kuklińskiego o Klimontowie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SPOŁECZNOŚCIOWE FORUM DYSKUSYJNE MIESZKAŃCÓW KLIMONTOWA I GMINY Strona Główna -> O roli inteligencji Klimontowa i gminy w życiu publicznym lokalnej społeczności / 2. WOLNA KULTURA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Bearshare


Regulamin