Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: Śro 19:20, 21 Paź 2015    Temat postu:

Poproś redaktorów Głosu Klimontowa, to może coś napiszą na ten temat.
Piotrek
PostWysłany: Śro 11:18, 21 Paź 2015    Temat postu:

Kilka dni temu odebrałem w empiku zamówioną książkę J.Tokarskiej-Bakir "Okrzyki Pogromowe". O istnieniu tej książki dowiedziałem się po przeczytaniu poprzedniego postu autorstwa MM. Jako pierwszy przeczytałem rozdział "klimontowska nasza klasa" i muszę przyznać, że moja psychika została zdemolowana.
Słyszałem oczywiście, że podczas wojny były jakieś incydenty antysemickie w moim rodzinnym miasteczku, ale dokładny opis sytuacji, znanych miejsc i osób biorących w tym udział wywarł na mnie bardzo duże wrażenie.
Ciekawe jest to, że o tej haniebnej przeszłości na naszych terenach nie mówi się praktycznie nic albo gdzieś po kątach, po cichu...
MM
PostWysłany: Sob 9:08, 05 Wrz 2015    Temat postu:

Wielkim zainteresowaniem czytelników w klimontowskiej bibliotece cieszy się kolejna książka Joanny Tokarskiej-Bakir pt. Okrzyki pogromowe.
Jest tam dużo o mordach popełnionych na Żydach w Klimontowie,
z wymienieniem nazwisk domniemanych sprawców.

Tematykę tę porusza także książka Barbary Engelking pt. Jest taki piękny słoneczny dzień...
Także tam są fragmenty dotyczące wydarzeń na ziemi klimontowskiej, dotyczące zabójstw osób pochodzenia żydowskiego w czasie wojny.

Zachęcam do lektury i komentarzy na forum.

MM
Grzesiek
PostWysłany: Nie 13:11, 01 Lut 2009    Temat postu:

Zainteresowani mogą przeczytać relacje na stronie http://www.archiwumetnograficzne.edu.pl/readarticle.php?article_id=20
tpk6
PostWysłany: Nie 11:46, 01 Lut 2009    Temat postu: W Klimontowie krąży wina...

W Klimontowie krąży wina...

W Klimontowie krąży wina, której sprawcy nigdy na siebie nie wzięli!
To jedna z refleksji, która może się nasunąć uważnemu czytelnikowi po lekturze najnowszej książki wybitnej badaczki, profesor Uniwersytetu Warszawskiego - Joanny Tokarskiej-Bakir z zakresu etnografii antysemityzmu i antyjudaizmu.



Mowa o książce wydanej w jesieni 2008 roku przez Wydawnictwo W.A.B. w Warszawie: Legendy o krwi. Antropologia przesądu (z cyklu: Obraz osobliwy) (szczegóły zob.: http://www.wab.com.pl/index.php?id=7&bid=744 ), która ostatnio została nagrodzona w ramach „Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych – Książka jesieni 2008” przez Bibliotekę Raczyńskich w Poznaniu. Miałem przyjemność być na uroczystości wręczania nagrody Autorce i uczestniczyć w towarzyszącej spotkaniu dyskusji. Uzasadnienie nagrody brzmiało: „za nowatorskie studium o antysemickich przesądach, skomponowane jako horror antropologiczny”.



Pani Profesor Joanna Tokarska-Bakir jako antropolog kultury, etnolog i religioznawca w swej ostatniej publikacji wnikliwie śledzi losy przesądu popularnego w Europie, a żywego do dziś w świadomości mieszkańców między innymi Sandomierza i okolicy, owych „legend o krwi”, który przypisuje Żydom tzw. mordy rytualne i profanacje eucharystii. Rozważania w drugiej części książki podparte są wywiadami etnograficznymi z mieszkańcami tych terenów, m.in. Klimontowa, Koprzywnicy, Zawichostu, gdzie pamięć o blood libel jest wciąż żywa. Materiały terenowe z tych okolic zbierane były w latach 2005-2006.

Jeden z recenzentów napisał: Tokarska-Bakir jest etnografem, a więc nie same fakty ją interesują, ale to, co o faktach myślimy, jak je zapamiętujemy, które i dlaczego wypieramy [...]. W rozmowach z klimontowianami przewija się również wątek, który nas na forum interesuje, tj. zagłady 4 tysięcy żydowskich mieszkańców Klimontowa przez niemieckich nazistów, towarzyszącej temu empatii, czyli wczuwania się w tę sytuację czy zdarzającej się niechęci polskich mieszkańców, a także zabijaniu Żydów po wojnie. Autorka w jednym z wywiadów stwierdza, iż można z materiałów archiwalnych odtworzyć historię morderstwa popełnionego na ocalałych Żydach w nocy z 16 na 17 kwietnia 1945 roku w Sandomierskiem, gdzie już po wycofaniu się Niemców miała miejsce regularna czystka etniczna (więcej zob.: http://wyborcza.pl/1,76842,5976157,Malarz_tylko_psa_wymyslil.html .
Oto przytoczona przez Panią Profesor Tokarską-Bakir dosłowna relacja respondenta z Klimontowa przypominająca jedną z takich tragedii:
Później pamiętam taką scenę. Jak już tych Żydów wygonili, jak już ich zabrali stąd, no i już Niemcy poszli, poszli Niemcy. Zostali sami Polacy. Front posunął się dalej... i skądś się właśnie ci Żydzi wzięli, kilka rodzin, nawet z Sandomierskiej ulicy, skądś się wzięli. No i zaczęli bardzo wojować, tak! Że to ich! Że my teraz pokażemy, co my potrafimy, ta. Pamiętam, że w ciąży taka Żydówka była, i też ją zabili na dachu. Na dachu tam u jednego... No nie trzeba było za bardzo tak, to może by przeżyli. Chyba cztery czy pięć rodzin było. I tak. Zabili ich... Polacy. Polacy”.

Sprawa tego mordu pojawiła się już kiedyś na forum, wiemy też, w którym domu przy ul. Sandomierskiej/Ossolińskiej miał on miejsce, ale co z tego wynika? Czy do sytuacji tej nie przystaje znane powiedzenie: "Nigdy nie wybaczę ci tego, co ci zrobiłem"? Klimontów do tej pory z tego i innych mordów się nie oczyścił!
Relacje klimontowian o tutejszych Żydach występują w omawianej książce w wielu miejscach i na pewno zainteresowani po nią sięgną, znajdą je m.in. na stronach: 123, 545, 556/7, 560, 562/3, 571-572. Mówiąc o Żydach w Klimontowie trudno nie ulec wrażeniu, że mamy tu do czynienia z „pamięcią nieprzyswojoną”.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group